Zakaz wypalania traw

Rokrocznie w Polsce występuje problem z wypalaniem traw. Mimo ostrzeżeń, kar i widocznych, tragicznych skutków tego procederu, wzrasta liczba pożarów łąk, nieużytków i lasów. Spowodowane jest to głównie nieodpowiedzialnością ludzi, którzy wypalają trawy i pozostałości roślinne. Wypalanie traw nie poprawi jakości gleby, a wręcz przeciwnie. Pożar jest tragiczny w skutkach dla całego ekosystemu – zniszczona zostaje nie tylko warstwa życiodajnej próchnicy, giną również zwierzęta. Podpalanie traw bywa często przyczyną pożarów lasów i zabudowań gospodarczych, a w konsekwencji stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Po wypaleniu gleba staje się jałowa i potrzebuje nawet kilku lat, aby powrócić do stanu sprzed katastrofy. Proceder ten w znacznym stopniu obniża plony.
W ostatnim czasie w Gorzowie doszło do pożaru nieużytków rolnych. Akcja gaśnicza była utrudniona ze względu na silny wiatr. Niespełna dwie godziny później ta sama łąka znów stanęła w płomieniach. W gaszeniu około 50 hektarów nieużytków wzięło udział około 50 strażaków.
Zakaz wypalania traw określony został w Ustawie o ochronie przyrody oraz w Ustawie o lasach, a Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia trawy dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie utraty zdrowia lub życia wielu osób albo zniszczenia mienia wielkich rozmiarów, wtedy sprawca – zgodnie z zapisami Kodeksu karnego – podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
